Dlaczego tak?

“My brain is my enemy…” dlaczego tak?

Tak ByłoPraktycznie jak każdy, dla którego praca nie jest pracą lecz hobby mam problem z rozgraniczeniem zadań czysto zawodowych (rzemieślniczych) z tymi które są czystą formą rozrywki intelektualnej. Wrogość mojego umysłu jest przyczyną zagłębiania się w błahe problemy na tyle głęboko, że urastają do miana wielkiego przedsięwzięcia, na którego wykonanie potrzeba co najmniej worka pieniędzy i godzin pracy. Oczywiście da się z tym walczyć – mój sposób jest prosty – zrobić to jak najszybciej jak się tylko da, w taki sposób, żeby wrogi umysł nie zaczął wynajdywać nowych i coraz to ciekawszych rozwiązań problemu przed którym stoi.

“My brain is my enemy…” oj tak, przecież prawie za każdym razem latając nieopodal plejad i kwazarów (nie mylić proszę z “dziećmi indigo” i innymi “galaktycznymi wędrowcami”) złowrogość umysłu daje się we znaki tworząc coraz to bardziej zagmatwane konstrukcje logiczne, w sposób nieodgadniony i nieokiełznany – powstają potem tzw. “ciemne strony pracy”.

Kiedyś jak widać na załączonym obrazku kolekcjonowałem sprzęt, na każdym był inny system operacyjny, wszystko “ładnie” spięte w sieć – poznawałem, uczyłem się i wkręcałem – teraz jest podobnie, ale wszystko zwirtualizowane. Tylko jedno się zmieniło – na klawiaturze trzymam żyletki bo nie mam czasu na nic więcej niż pracę – zabawa niestety musiała odejść na dalszy plan. Meandry mojego rozumu dalej są jak nieprzyjaciel próbujący powiedzieć jak Daft Punk “faster, better… “

My brain is my enemy…”  bo tak.

0 thoughts on “Dlaczego tak?

  1. You can find definitely a lot of particulars like that to take into consideration. That’s a great point to bring up. I offer you the thoughts above as general inspiration but clearly you can find questions like the 1 you bring up where essentially the most crucial thing will probably be operating in honest good faith. I don?t know if very best practices have emerged about issues like that, but I am sure that your job is clearly identified as a fair game. Both boys and girls really feel the impact of just a moment’s pleasure, for the rest of their lives.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *